Untitled Document
Metrum Safickie
Według zapisów współczesnych poetce komentatorów było w jej pieśniach więcej tematów mitologicznych, lecz niewiele z nich dotrwało do naszych czasów. Twórczość jej posiada przede wszystkim motywy liryczne i osobiste, ale, i to jest najważniejsze, każdemu z nich umiała nadać ogólnoludzkie znaczenie i odrębny wyraz artystyczny, dzięki czemu naśladowali ją najwybitniejsi nawet poeci późniejsi, zarówno greccy jak rzymscy, między nimi Teokryt i Katullus, który nawet przekładał jej pieśni.
Nic dziwnego, że starożytni postawili jej pomnik w Syrakuzach, a wizerunki jej ukazywano w rzeźbach, malowidłach, na monetach, czarach, kraterach i hydriach.
Mówili o niej i pisali z wyrazami zachwytu i podziwu: Herodot, Arystofanes, Platon, Pin-dar... Przytaczają cytaty z jej utworów Teofrast, Demetriusz, Euforion, Chryzyp i wielu innych. Geograf grecki Strabon stwierdził wprost: "Odkąd pamięć ludzka sięga, nie było nigdy kobiety, której słowo mogłoby się równać z pięknym i pełnym uroku słowem tej poetki". Poświęcano jej więcej uwagi niż innym, nieraz największym poetom świata, a z wypowiedzi o niej można by ułożyć wiele tomów.
Charakterystyczny jest opis snu jednego z mniej znanych poetów z czasów Anakreonta. Największy ten poeta starożytnej Grecji jawi mu się we śnie razem z Safoną, a ponad nimi unosi się Pindar - wszyscy troje jako najznakomitsi poeci wszech czasów.
Nieco później Dioniziusz z Halikarnasu wyraża się o poetce z największym entuzjazmem, a w Rzymie wielki moralizator Plutarch wielbi wzniosłość jej poezji, nazywając ją Mascula Sappho, gdyż uważa, że może śmiało współzawodniczyć z najwybitniejszymi poetami-męż-czyznami.
Owidiusz, autor słynnego Listu Safony do Faona - który, prawdę mówiąc, nigdy nie istniał, natomiast w mitologii miał swoje miejsce w orszaku demonów Afrodyty jako strażnik gwiazdy bogini - przetwarza anegdoty i legendy o poetce, ozdabiając je własnymi poetyckimi pomysłami. Zainteresować może fakt, że poeta rzymski Stacjusz wymienia dzieła Safony jako lekturę szkolną, zapewne na lekcjach metryki i wymowy.
Jeszcze w drugim wieku naszej ery popularność poetki była tak wielka, że cytaty z jej utworów znajdujemy w pracach etymologistów takich, jak Herakleides, Apollonios, Dyskolos, He-zychios, oraz w księgach metryków i encyklopedystów, między nimi Maksimosa z Tyru. W IV wieku Himerios znał i czytał jeszcze oryginały jej pieśni ze starożytnych papirusów. Charakterystyczne, że korzystał z nich także Lon-gos - pisząc opowieść pasterską Dafnis i Chloe.
W późniejszych czasach papirusy te często giną, niszczone przypadkiem czy nawet umyślnie, tak że znajomość ich tekstów stale się zmniejsza. Mimo to wielka sława poetki trwała i trwa do naszych czasów, przy czym raz po raz spotykamy się z naśladowaniem jej pieśni. Po dziś dzień gramatycy i komentatorzy wielu narodów studiują, nie szczędząc czasu i trudu, ich formę i język, a strofy safickiej używają nawet i współcześni poeci.
Średniowiecze odwróciło się od wielkiej poetki. Renesans obawiał się niekiedy jej dzieła i im-pudica Sapho stawała się autorką lektury zakazanej. Oczywiście nie zawsze tak było. Safonę cenili Petrarca i Boccacio, uczyli się jej pieśni młodzi ludzie studiujący języki starożytne - aż wreszcie i Kościół w roku 1545 zdecydował się zezwolić na czytanie jej utworów, przede wszystkim za pełne poezji metrum safickie.
|
 |