Untitled Document
Poezja Ajklosa
Ponieważ Alkajos był nie tylko poetą, ale i kochał kobiety, możemy być pewni, że poetka była piękna i pociągająca, a dopiero późniejsi komediopisarze attyccy, chcąc ją ośmieszyć za pieśni pisane dla przyjaciółek, przedstawiali ją jako osobę ułomną, małą i brzydką.
Z niektórych wspomnień o Alkaj osie i Safonie możemy wysnuć wnioski, że już starożytni uważali ją za poetkę, która umie kształtować i naginać zdania swojej poezji zgodnie z pragnieniami serca i myśli, aby stawały się piękne i wymowne. Że umie własne wzruszenia przekazywać czytelnikom i słuchaczom według swojej woli i wyrafinowanego smaku.
Jak przyjmowali pieśni Safony jej współcześni, wiemy także z wielu, nieraz nawet nie podpisanych źródeł. Warto tu przypomnieć, że handel papirusami rozwijał się bujnie już za jej życia i w Atenach, i w Mitylene, i w innych miastach Grecji, niestrudzenie szerząc jej sławę.
Nic dziwnego: poetka odkryła dla poezji całą sferę odczuwania miłości kobiecej, pełnej wdzięku i delikatności, a także wielką wrażliwość na piękno i subtelność przeżyć miłosnych. W jej wierszach dominuje przede wszystkim ogromna siła uczuć, przeobrażająca życie bez względu na czas i miejsce, w jakim się ono rodzi. Siła ta przemawiała do słuchaczy i czytelników już za jej czasów, a przemawia także i dziś - do nas. Namiętna tonacja strof, nazwanych od jej imienia safickimi, gdyż ona je układała - Hymn do Afrodyty, wiersze do Gongyli i wiele innych - wywierała zawsze i wywiera jeszcze i dziś wielkie wrażenie na miłośnikach poezji. Stobaeus zanotował, że gdy któregoś wieczora młodziutki siostrzeniec Solona zaśpiewał wujowi przy winie jedną z pieśni Safony, zachwyciła ona wielkiego prawodawcę tak dalece, że prosił, aby nauczył go jej słów.
- Dlaczego tego pragniesz? - zapytał zdziwiony jeden z towarzyszy uczty.
- Chciałbym nauczywszy się umrzeć... - powiedział Solon.
Pieśni-modlitwy spotykamy w twórczości Safony niejednokrotnie. Są to zawsze życzenia i błagania gorące, namiętne i odznaczające się niezwykłą pięknością. Mocą wyrazu, a zarazem jego delikatnością nie mniej niż wyszukanym doborem słów przewyższa tu poetka bardzo wybitnych poetów swojego czasu.
Oprócz motywów już wspomnianych, znajdujemy także w jej pieśniach wyznania osobiste:
o córce, o bracie Charaksosie i jego niegodnej kochance, o przyjaciółkach. Niekiedy stwierdza po prostu:
Ja do kłótliwych siebie nie zaliczam serce mam raczej spokojne, dziecięce...
Czy zawsze mówi poetka o swoich własnych przeżyciach? Po przestudiowaniu jej całej, dotychczas zachowanej twórczości wiemy, że często wypowiada się w imieniu nie tylko własnym, ale i swoich postaci poetyckich, jak choćby w skardze młodej prząśniczki zwracającej się do matki. W tych także wierszach nierzadko znajdujemy uwagi takie, jak:
Uroda cieszy tylko oczy. Dobroć pięknym cię czyni...
Jak już zaznaczyłam, uderza w twórczości Safony brak motywów politycznych, choć przyszło jej żyć w latach szczególnie burzliwych, w okresie rewolucyjnych wrzeń także na samej wyspie Lesbos, z której musiała uciekać na Sycylię. Trudno doszukać się w jej poezji jakichkolwiek odgłosów spraw na miarę ówczesnego świata czy choćby samej Grecji, mimo że tc lata zrównania z ziemią Niniwy, zburzenia Jerozolimy, panowania Nabokadnezara i szybkie-13 go wzrostu potęgi Kartaginy. W dziele Safonj nie ma żadnych aluzji do tych zdarzeń ani nawet do życia gwarnej Mitylene, wielkiego centrum kulturalnego bogatej wyspy Lesbos.
|
 |